- Nie! - krzyknął Eragon, a Saphira ryknęła głośno. .
Spojrzał na morze. Było nieskończone.. Tej nocy tradycji również działo się zadość. W celi zajmowanej przez sześciu elfów, jednego półelfa, jednego niziołka, dwóch ludzi i jednego Nilfgaardczyka było wesoło.. – Mam pewne podejrzenie.. - Nie.. A Varnhagenowie zostali z otwartymi gębami, nad pobitymi kuflami i rozlanym piwskiem. Powiesz może, że to mała fantazja?. Nie było, a mimo to przeszło mi przez gardło, tak jakby było. Łowczyni nic nie zauważyła.. Dlaczego nam, czarodziejkom, nigdy nie udało się nic takiego?. - Druidzi! - wrzasnął Geralt, mobilizując do tego wrzasku wszystkie siły, by być słyszanym wśród ogólnego rejwachu. - Pani flaminiko! Jestem Wiedźmin Geralt!. Kiedy asfaltowa szosa zniknęła w tyle, w końcu się odprężyłyśmy. Być może nie będę już musiała nikogo oszukiwać, czy to kłamiąc, czy milcząc. Myśl o tym sprawiała mi ulgę. W samotności nie czułam się tak bardzo inna.. Paul i Ethan znów zaczęli biegać w kółko. Rozrabiali jak szaleni i to zbyt blisko ulicy. Matt zakrył dłonią mikrofon i przywołał ich..
