Słuchałam tego wszystkiego w napięciu, całkiem znieruchomiała. Łowczyni stanęła na palcach i nachyliła się w moją stronę, po czym odezwała się znowu, tym razem cicho i łagodnie: .
- Lubię ten park - powiedziałem.. - Z konia! - usłyszał zza pleców. - Na ziemię, a żywo! Ręce z daleka od rękojeści!. Przyznaję, że to trochę DZIWNE. Bardzo. Nikt nie jest aż tak bardzo sexy. Poważnie, resztę dnia poświęcam na działanie.. - Potrzebujesz lekarza. Zaśmiał się resztką sił.. - Wciąż nie odpowiedziałaś na pytanie Saphiry.. - Zaiste - szepnął Jaskier do Geralta. - Dużo się nauczył.. - Okropne - rzekł Mike.. - A skądże - odpowiedziałam zgodnie z prawdą. Widok Tosi z gazetką w ręce, Tosi, która przecierała szybki, był bardzo budujący..
